Odpowiedź na interpelację w sprawie przyspieszenia działań rządu i jego agend w zakresie wypłacenia należnych odszkodowań osobom pokrzywdzonym przez III Rzeszę w latach 1939-1945
Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do interpelacji pana posła Mirosława Podsiadły z dnia 11 kwietnia 2001 r. informuję, że: 1. Zarzut negowania propozycji wypłaty zaliczek jest nieprawdziwy. Fundacja ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝ musiała otrzymać gwarancję od niemieckiej fundacji, że kwota wypłacona na zaliczki będzie zwrócona przez stronę niemiecką. Przewodniczący FPNP Bartosz Jałowiecki zwrócił się z zapytaniem o prawne możliwości wypłaty zaliczek od strony niemieckiej najpierw podczas spotkania w Warszawie w dniu 10 listopada 2000 r. do pełnomocnika generalnego Fundacji Federalnej ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ Güntera Saathoffa oraz w dniu 24 listopada 2000 r. w liście do członka Zarządu Fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ Hansa Otto Bräutigama. W obu przypadkach odpowiedź była negatywna. W dniu 17 listopada 2000 r. Prezydium Rady FPNP wydało komunikat w sprawie zaliczek, w którym zaleciło zarządowi fundacji zwrócenie się do Kuratorium niemieckiej fundacji o rozpatrzenie możliwości wypłacania zaliczek z rezerwy FPNP w przypadku, gdyby w pierwszym kwartale 2001 r. dokonanie wypłat ze środków Fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ nie mogło zostać zrealizowane. W dniu 21 listopada 2000 r. stowarzyszenia skupiające ofiary pracy niewolniczej i przymusowej zajęły oficjalne stanowisko, w którym wyraziły opinię, że aby podjąć się wypłaty zaliczek, należy uzyskać od władz fundacji niemieckiej zgodę na połączenie wypłat z dotychczasowych środków FPNP ze środkami Fundacji Federalnej. Na spotkaniu Rady FPNP w dniu 7 grudnia 2000 r. rada upoważniła zarząd do przeprowadzenia rozmów ze stroną niemiecką, a w szczególności uzgodnienia z Kuratorium Federalnej Fundacji na temat zaliczek. Zaleciła także zarządowi opracowanie szczegółowej propozycji wypłat zaliczek. Kuratorium, na wniosek jego polskiego przedstawiciela, przewodniczącego Zarządu Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝ Bartosza Jałowieckiego, podjęło decyzję w tej sprawie w dniu 25 stycznia 2001 r. W dniu 31 stycznia br. pełnomocnik generalny niemieckiej Fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ Günter Saathoff przesłał pismo, w którym oficjalnie zawarta została zgoda na wypłatę zaliczek. W dniu 9 lutego br. Rada Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝ przyjęła uchwałę zawierającą zapis, że wypłata zaliczek rozpocznie się w przeciągu 30 dni w przypadku braku odrzucenia pozwów bankowych w Stanach Zjednoczonych. Ze względu na to, iż pozwy te nie zostały odrzucone, dokładnie po upływie trzydziestodniowego okresu, w dniu 12 marca br. FPNP rozpoczęła wysyłanie czeków zaliczkowych dla najstarszych poszkodowanych. 2. Zarzut rzekomych błędnych rozwiązań organizacyjnych jest również bezpodstawny. Zresztą pan poseł Mirosław Podsiadło nie wymienił, jakie to rozwiązania są szkodliwe dla poszkodowanych. Fundacja zebrała już i zaczęła pracę nad ponad 430 tys. wniosków. Obecnie gotowych jest ok. 150 tys. wniosków do wysłania stronie niemieckiej celem wyrywkowego sprawdzania. Należy pamiętać, że fundacja musi również zakończyć pracę nad 60 tys. odwołań w kontekście wypłat ze środków z 1992 r. 3. Kwestia powiązania wypłat za pracę niewolniczą i przymusową ze świadczeniami majątkowymi jest ustaleniem negocjacyjnym. W negocjacjach poza stroną polską brali udział przedstawiciele Republiki Czech, Białorusi, Rosji, Ukrainy, Żydowskiej Konferencji Roszczeniowej, rządów Stanów Zjednoczonych i Niemiec, niemiecki przemysł oraz adwokaci amerykańscy. 4. Jeśli chodzi o przedłużenie terminu składania wniosków, to FPNP wystąpiła we właściwym czasie do strony niemieckiej o takie przedłużenie i otrzymała pozytywną decyzję. Opinia publiczna została o tym fakcie poinformowana przed 11 kwietnia br., kiedy to upływał ustawowy termin składania wniosków. Nie wywołało to żadnego napięcia społecznego. Najważniejsze stowarzyszenia, w tym Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, skupiające poszkodowanych były na bieżąco informowane w kwestii terminów składania wniosków. 5. Rada Konsultacyjna przy przewodniczącym zarządu składa się z przedstawicieli czterech najbardziej aktywnych stowarzyszeń poszkodowanych (dr Karol Gawłowski, Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę; Stefan Kozłowski, Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych; Czesław Kulesza, Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych; dr Arnold Mostowicz, Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej; Marian Nawrocki, Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę; Ludwik Krasucki, Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej). Opinie jej członków dobrze odzwierciedlają interesy byłych robotników niewolniczych i przymusowych III Rzeszy. Spotkania rady odbywają się nawet kilka razy w tygodniu. Za swą pracę zgodnie z odpowiednią uchwałą zarządu FPNP członkowie rady otrzymują diety w wysokości 1000 zł miesięcznie. 6. Jeśli chodzi o kompetencje przewodniczącego i koszty administracyjne fundacji w 2000 r., to przesyłam odpowiednią uchwałę rady fundacji*). Sprawozdanie roczne zarządu zawierające koszty jest ogólnie dostępne na stronie internetowej fundacji (jak również istotne uchwały zarządu i rady). Oczywiście o żadnym wzroście kosztów o 300% nie może być mowy. Koszty FPNP nieznacznie tylko przekroczyły przyjęty preliminarz na rok 2000 i należy uznać to za dobry rezultat, biorąc pod uwagę zadania, jakie stały przed FPNP w 2000 r. Należy zauważyć, że 50% poniesionych kosztów kampanii informacyjnej będzie zwrócone przez stronę niemiecką. W momencie kiedy FPNP otrzyma te środki, okaże się, że preliminarz za rok 2000 nie został przekroczony. 7. Co do propozycji o tym, aby decyzja o przyznaniu dodatku do emerytury z tytułu pracy przymusowej była podstawą ustalania uprawnień do otrzymania świadczenia ze środków niemieckiej Fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ podtrzymuję stanowisko, iż nie jest to możliwe z uwagi na odmienne sformułowanie w ustawie niemieckiej kryteriów kwalifikacji. Właśnie w związku z problemami z udokumentowaniem pracy przymusowej lub innych represji nazistowskich wypłaty świadczeń z niemieckiej Fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝ będą miały charakter ryczałtowy. Oznacza to, iż bez względu na to, czy z dokumentów wynika cały okres prześladowań, czy jedynie ich fakt, uprawniona osoba poszkodowana będzie mogła otrzymać pełną wysokość świadczenia. Osoby, które nie są w stanie przedłożyć właściwych dokumentów pracy bądź uwięzienia, mają dodatkową możliwość uwiarygodnienia swoich prześladowań, przedkładając szereg innych dowodów wytworzonych zarówno w okresie drugiej wojny światowej, jak również po wojnie, które sprawią, że deklarowane prześladowania staną się wiarygodne. Można do nich zaliczyć m.in. oświadczenia świadków, wszelką korespondencję i zdjęcia z miejsca pracy, a przede wszystkim własne dokumenty osobowe wytworzone po wojnie do 1956 r., tj. karty i ankiety osobowe znajdujące się w kopertach dowodu osobistego w urzędzie gminy, w którym wydano obecnie posiadany dowód osobisty, oraz ankiety personalne i życiorysy z miejsca zatrudnienia - wypełniane przed zatrudnieniem danej osoby. Uznanie zaświadczeń emerytalno-rentowych za dowody pracy przymusowej nastąpiło wskutek przeświadczenia, iż zgodnie z zapewnieniami ZUS, podtrzymanymi m.in. w piśmie z 1 kwietnia 1992 r. znak: SE 001-76-6/92 zaliczenie okresów pracy przymusowej na rzecz III Rzeszy dokonywane jest głównie w oparciu o dokumenty oryginalne, a zeznania świadków są dopuszczalne sporadycznie. W drugiej połowie 1993 r., kiedy do weryfikacji zaczęły trafiać znacznie częściej wnioski robotników przymusowych - w 1992 r. i pierwszej połowie 1993 r. rozpatrywano niemal wyłącznie wnioski więźniów - weryfikatorzy zaczęli sygnalizować kierownictwu fundacji fakt pojawienia się mało wiarygodnych zaświadczeń instytucji emerytalno-rentowych. Okazało się, że powszechną praktyką zarówno ZUS, jak i KRUS jest zaliczanie okresów pracy przymusowej na podstawie budzących wątpliwości zeznań świadków. Stwierdzono również fakty wystawiania przez obie instytucje zaświadczeń emerytalno-rentowych w oparciu o postanowienia weryfikacyjne Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszą (SPP). Powyższa praktyka powodowała wypłacanie pomocy osobom, które nie powinny jej otrzymać. Zaświadczenia ZUS i KRUS stopniowo zaczęły wypierać inne sposoby dokumentowania represji. Stowarzyszenia stopniowo przestały nadsyłać z wnioskami oryginalne dokumenty wnioskodawców, poprzestając wyłącznie na zaświadczeniach emerytalno-rentowych. Dokonana analiza zawartości wniosków, które wpłynęły w październiku 1993 r. do fundacji, wykazała, że 71% z nich zawierało tylko zaświadczenia ZUS i KRUS. Dla kilku województw wskaźnik był znacznie wyższy i wynosił: dla woj. bydgoskiego 85%, woj. włocławskiego 80%, woj. suwalskiego 79%, woj. bielsko-bialskiego 77%. Sporządzone przez zarząd fundacji analizy wykazały funkcjonowanie w środowiskach małomiasteczkowych i wiejskich ˝instytucji świadka˝. Polegało to na tym, że jedna osoba z takiego środowiska, która posiada zaliczony okres pracy przymusowej przez ZUS lub KRUS, stawała się świadkiem dla innych (nie zawsze przebywających w tym samym czasie i miejscu). Ci świadczyli innym itd. Powstawało w ten sposób zamknięte koło mające niewiele wspólnego z faktycznie doznanymi represjami. 8 marca 1994 r. zarząd fundacji podjął uchwałę nr 11/94 w sprawie zawieszenia podejmowania rozstrzygnięć wniosków (KKW) dokumentowanych zaświadczeniami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz innych analogicznych instytucji, w której stwierdzono: ˝W oparciu o szczegółową analizę dokumentów przeprowadzoną przez członków zarządu stwierdzono, że w okresie ostatnich miesięcy wiarygodność przedkładanych dokumentów uzasadniających wnioski o pomoc ze środków fundacji ulega pogorszeniu˝. Nowelizacja § 7 znowelizowanej instrukcji wykonawczej została dokonana w dwa dni później, 10 marca 1994 r. Z tą chwilą zaświadczenie instytucji emerytalno-rentowej mogło być uznane za dowód represji tylko wtedy, ˝jeżeli dołączone będą do nich potwierdzone kserokopie dowodów dokumentujących doznane prześladowania˝. Działania fundacji spotkały się z ogromnym niezadowoleniem zarówno stowarzyszeń, jak i samych wnioskodawców. Najczęściej powtarzanym zarzutem pod adresem fundacji było, iż zostały zmienione zasady przyznawania pomocy. Zarzut ten jest nieprawdziwy. Po stwierdzeniu, iż zaświadczenia instytucji emerytalno-rentowych są dowodem o wątpliwej wiarygodności, zmieniony został jedynie sposób dokumentowania represji w odniesieniu do robotników przymusowych. W końcu 1993 r. znajdowało się w fundacji ponad 75 tys. wniosków udokumentowanych jedynie zaświadczeniem ZUS lub KRUS. Chcąc zmniejszyć negatywne skutki dokonanej nowelizacji przepisów, fundacja zwróciła się do wszystkich wnioskodawców, którzy jako dowód represji przedstawili tylko zaświadczenie ZUS lub KRUS, z prośbą o uzupełnienie dokumentacji. Podjęcie rozstrzygnięcia w odniesieniu do tych wniosków zostało wstrzymane do czasu uzupełnienia dokumentów. Na 75645 wysłanych próśb o uzupełnienie dokumentacji uzupełniło ją w sposób pozwalający na przyznanie pomocy jedynie 13315 osób, tj. 18%. Oznacza to, że aż 82% wnioskodawców otrzymało świadczenia emerytalno-rentowe na podstawie innych niż wiarygodne dokumenty. Minister Aldona Kamela-Sowińska Warszawa, dnia 20 września 2001 r.
- Interpelacja w sprawie pomocy finansowej dla zadłużonych szpitali
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zmiany struktury i sposobu funkcjonowania mazowieckiej Policji zwiększającej efektywność jej pracy
- Interpelacja w sprawie sposobu naliczania środków finansowych pozwalających na realizację postanowień znowelizowanej Karty nauczyciela
- Interpelacja w sprawie unormowania współpracy między samorządem lokalnym a Ministerstwem Obrony Narodowej w kwestii funkcjonowania poligonów w granicach gmin samorządowych
- Interpelacja w sprawie sporów kompetencyjnych dotyczących opracowania standardów porodu